Dziś nieco inaczej niż zazwyczaj. Muzycznie, refleksyjnie, romantycznie. Może niekonwencjonalnie jak na ekoblog, ale jednak wciąż na temat. Zatrzymanie się w biegu życia, wyciszenie serca i umysłu, posłuchanie dobrej muzyki, to także kwestia zdrowia i zdrowego stylu życia. Trzeba pozwolić sobie na relaks, na ciszę, na prawdę o nas samych.
Mariage d'amour, wykonawca: Richard Clayderman.
Żyć tak, by umieć cieszyć się codziennością. Harmonią dźwięków, bogactwem barw, pięknem stworzenia. Bliskimi, którzy są obok i kładą swoją dłoń na naszej, gdy przychodzą trudniejszej chwile. Reszta to szczegóły, choć i o nie trzeba dbać. Bo życie składa się z drobiazgów.
A muzyka? Nie tylko łagodzi obyczaje, ale jest też doskonałym narzędziem stymulującym wszechstronny rozwój. Psychologowie zauważyli, że muzyka klasyczna wpływa na pamięć, uwalnia od stresu, pomaga w koncentracji.
Szczególnie muzyka barokowa largo czy andante (utrzymana w rytmie ok.
60 uderzeń na minutę) sprzyja procesowi uczenia się i zwiększa chłonności umysłu. Z kolei wolniejsze tony obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają liczbę uderzeń serca, co pomaga odzyskać spokój i równowagę.